Osobista i intymna muzyka AtmAsfery

AtmAsfera, fot. promocyjne

Ukraiński zespół AtmAsfera niedawno zaistniał w polskim show-biznesie, oczarowując m.in. Korę w programie Must Be The Music. O swojej nowej, czwartej już płycie mówią: "Nazwaliśmy ten album 'Internal' ('Wewnętrzny'), ponieważ najważniejsze wartości pochodzą z głębi naszego jestestwa. Są one nieustannie z nami, gdzieś w środku, ale ze względu na swój subtelny charakter, często ich kompletnie nie słyszymy".

"Zespół nie krył swojego zaskoczenia, kiedy jury w składzie Elżbieta Zapędowska, Kora, Adam Sztaba i Wojtek "Łozo" Łozowski z otwartymi ramionami przyjęło ich do programu. Zarówno podczas pierwszego castingu, jak i podczas koncertu finałowego AtmAsfera wykonali utwór "Bala", który znajdzie się na zaplanowanej na początek 2012 roku nowej płycie" - pisaliśmy w listopadzie 2011, w artykule "AtmAsfera pobiła polską telewizję".

Dziś znamy już szczegóły, nt. premiery nowej płyty zespołu. "Internal" ukaże się w okolicach marca 2012 i jest to niewątpliwie jedno z najważniejszych, sięgający d międzynarodowej publiczności wydawnictw grupy.

Album wyznacza stylistyczną i emocjonalną granicę w twórczości AtmAsfery. Jak twierdzi sam zespół, jest on rodzajem zakończenia i podsumowania pewnego etapu jego działalności. Znalazło się w nim dużo kompozycji, które powstały we współpracy z przyjaciółmi muzyków, Saszą Gonczarukiem i Igorem Sasem, których nie ma już w obecnym składzie zespołu.

Utwory, które weszły na "Internal" mają dość zróżnicowane brzmienie, ale są podobne, jeśli chodzi o energię i przekaz. "Można by rzec, że to właśnie tworząc te utwory zaczęliśmy podążać ku minimalizmowi" - zastanawiają się muzycy AtmAsfery, wsłuchując się w brzmienie takich kompozycji, jak "Almost", "Intro" czy "Apocalypse - part4 life".

W przeciwieństwie do poprzednich, najnowsza płyta powstawała bez idei spójności brzmieniowej, wstrzelenia się w konkretny nurt muzyczny. rosnąca popularność i rzesze fanów, zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie oraz ustwiona już renoma zespołu niewątpliwie przyczyniły się do "luzu" podczas tworzenia kolejnych kompozycji.Utwory na "Internal" to efekt eksperymentów i improwizacji, braku graniczenia formą i czasem oraz czystej radości z możliwości wspólnego muzykowania. "Kompozycje są dość długie i zazwyczaj nie mają określonego zakończenia, dlatego też nagraliśmy kilka wersji radiowych, które są łatwiejsze w odbiorze" - tłumaczy AtmAsfera.

Przypominamy teledysk do "Every Step", które promował poprzednią płytę zespołu "Integro", a ktorego premiera odbyła się m.in. na Etnosystem.pl:

Aplikacja na androida z Google Play