Boski szał – Atmasfera zagrała w Krakowie

Wybierając się na czwartkowy koncert AtmAsfery do krakowskiej Rotundy byłam przekonana, że usłyszę kawał dobrej muzyki w rewelacyjnym wykonaniu. To, co rzeczywiście usłyszałam przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Półtorej godziny wielkiej uczty fanów ukraińskiej grupy, world music i folku.

AtmAsfera wystąpiła w składzie: Anastasiya i Yuliya Yaremchuk, Andriy Shadiy, Andriy Cherkasov, Mihail Puzyurin i Timur Gogitidze. Zespół odbywa obecnie tourne po Polsce, promującą ich nowy album Integro.

Ze sceny Rotundy płynęła moc i energia, która emanując od muzyków udzieliła się także publiczności, wszyscy bawili się, tańczyli i śpiewali wraz z zespołem. Dziewczyny czarowały głosami i grą na instrumentach, a męska część zespołu podtrzymywała energetyczny wymiar muzyki - szczególnie Timur, który grał na darabuce, jakby siłę otrzymywał z kosmosu.

Podczas występu zespół zaprezentował głównie kompozycje z nowej płyty, na bis publiczność usłyszała dwa kawałki z albumu "Forgotten love" – "Nama Om" i "Brahma-Samhita". AtmAsfera bisowała trzy razy, co i tak nie zaspokoiło potrzeb publiczności.

Gorąco było także przez wzgląd na nieklimatyzowane pomieszczenie Rotundy. Yuliya wychodząc po raz kolejny na scenie wesoło stwierdziła, że "Koncert w Krakowie zafundował nam niezłą saunę". Dodała jednak także, że krakowska publiczność jest najlepsza. Wiadomo!

Izabela Dzik

Źródło: etnosystem.pl

Aplikacja na androida z Google Play