Atmasfera – muzyka sfery marzeń

Tym razem chciałbym pokazać czytelnikom coś dobrego... bez moich narzekań. Bo cóż wpływa na nas bardziej od muzyki (prócz pogody, przez którą można się pochorować)?

Atmasfera to zespół z Ukrainy, grający aktualnie muzykę folkową. Aktualnie, bo na pierwszej płycie zatytułowanej "Znaity" usłyszymy brzmienia rockowe. Na początek należałoby chyba przedstawić skład zespołu.

Yamuna – wokal, flet

Kalindi – wokal, klawisze

Andryi – gitara basowa

Andryi – wokal, mandolina

Timur – darabuka

Misza – zastąpił Igora na gitarze

Igor – grał na gitarze*

Olexandr – grał na skrzypcach*

*nie są już w zespole, lecz wciąż z nim współpracują.

Część oficjalną mamy już za sobą, można poluźnić krawat i zdjąć marynarkę. Czas na luźne przedstawienie muzyki.

Atmasferyczni grają aktualnie muzykę folkową. Na drugiej i na razie ostatniej płycie "Forgotten Love", gdzie taką muzykę grać zaczęli, usłyszymy bardzo radosne dźwięki, które jakby ze sobą tańczyły. Niektórzy pewnie pamiętają utwór "Cztery Pory Roku" Vivaldiego, którego słuchając z zamkniętymi oczami można wyobrazić sobie wszystko, co dźwięki miały nam przekazać.

Słyszymy u Vivaldiego deszcz, wiatr, ptaszki a nawet promienie słońca (tylko jak do cholery brzmi słońce?). Takie same odczucia miałem słuchając Forgotten Love, piękne; czyste dźwięki przedstawiające spokojny świat marzeń. No okej... dźwięki dźwiękami, ale samymi dźwiękami w tych czasach się zachwycać już nie da. Otóż, jeśli chodzi o wokal to można powiedzieć, że również są to pięknie dźwięki (czasem w tle, czasem na pierwszym planie).

Te jednak dźwięki przekazują nam treść... w sanskrycie, więc nie rozumiem jaką... ale przekazują, jestem pewny. Tak, tekst przeważnie jest w starożytnym języku, choć zdarza się, że usłyszymy indyjską mantrę, czy teksty w języku ukraińskim. Choć może to brzmieć troszkę odstraszająco to wierzcie mi, mimo że teksty są (przynajmniej dla mnie) niezrozumiałe, to podświadomie można wychwycić przekaz.

Muzyka to nie tylko płyty studyjne...

Lecz również koncerty. Zespół nie jest tak znany jak Metallica czy (o zgrozo) Lady Gaga, dlatego na ich koncertach nie ma tysięcy ludzi, jednak, gdy artyści wychodzą na scenę, to już nic nie ma znaczenia. Są to ludzie, którzy dzielą się swoją niesamowitą pozytywną energią. I teraz nie wiem jak to jest... ale im więcej energii dostaje publiczność od artystów, tym artyści "mocniej" grają.

Bardzo podoba mi się ich podejście do fanów. Przede wszystkim nie boją się ludzi, którzy do nich przychodzą, można normalnie z nimi pogadać, a gdy się z nimi porozmawia to cóż... można się zakochać w nich, jako w ludziach.

Podsumowując

Atmasfera grają muzykę, której trzeba spróbować (to czy się komuś spodoba, to już kwestia gustu). Zespół, jako ludzie są wspaniali. Ujmę to na swój sposób, pół roku bez ich koncertów i już tęsknię nie tylko za ich muzyką, ale również za nimi.

Szymon Rogowski

Aplikacja na androida z Google Play